Jezus żyje

Ten trzyminutowy film powoduje gęsią skórkę na całym ciele. Z powodu piękna jakie z niego bije. Po prostu jasność zapanowała na ulicy Nowego Jorku. Idź i ty za Jezusem!

Twarze przechodniów, robotników, policjantów, mówią same za siebie. Przeogromne zdziwienie, ale również ludzka zaduma. Oto idzie, kroczy ulicami Nowego Jorku sam Bóg, Stworzyciel świata i człowieka. Kroczy w otoczeniu swoich wiernych, którzy z dumą i pokorą podążają śladem Jezusa Chrystusa.

Tak właśnie przebiega ewangelia współczesnego świata. Nie poprzez przeintelektualizowane rozmowy, ale poprzez świadectwo! Najświętszy Sakrament to postać Boga, dlatego My sami musimy podjąć ten krok by przybliżyć się do Tego Najświętszego Serca Jezusowego. I nie bać się wyjść ze swej komnaty! Musimu kroczyć pewnie przed siebie niosąc Chrystusa tam, gdzie jest nieobecny, gdzie Go nie chcą. Bo to jedyna Prawda i jedyny Sens Życia.

Zobacz film, pomódl się w intencji misjonarzy, tych ulicznych i nas samych, bo my też jesteśmy wezwani przez Chrzest Święty do głoszenia Prawdy o Chrystusie. I nie bójmy się, nie warto!

Opublikowano zamyślenia | Otagowano | Skomentuj

posłuszeństwo

kwiatNieżyjący już ojciec Mateusz Skibniewski – benedyktyn – zapytany, czy lepiej być przełożonym, czy podwładnym, odpowiedział: „Oczywiście, że podwładnym, bo podwładny ma tylko jednego głupiego nad sobą, a przełożony trzydziestu głupich pod sobą. A to mniej komfortowa sytuacja”.

Polecam wywiad z o. Leonem Knabitem na temat posłuszeństwa, który ukazał się w Gościu Niedzielnym w 20 numerze.

Opublikowano zamyślenia | Otagowano | Skomentuj

słoik

sloikWłaśnie otrzymałem bardzo pouczające opowiadanie. Może się komuś przyda – do życia. Może czegoś nauczy, może pozwoli wyciągnąć wnioski. Może…

„Na jednej z uniwersyteckich auli, profesor filozofii stanął przed swoimi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik i wypełnił go po brzegi dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili.
Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni z uśmiechem przytaknęli.
Następnie profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Ostatni raz zapytał się studentów czy ich zdaniem słój jest pełen. Wszyscy chórem odpowiedzieli, że tak..
W końcu profesor wyjął spod biurka dwa piwa. Otworzył je i wlał sprawnie do słoika. „Teraz” – powiedział profesor, chciałbym byście przyjrzeli się dokładnie temu słojowi. Przedstawia on Wasze życie…
Kamienie – to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasza druga połowa, Wasze dzieci, Wasze zdrowie, Wasza życiowa Pasja. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir – to inne, mniej ważne rzeczy: praca, pieniądze, mieszkanie albo samochód. Piasek symbolizuje rzeczy mało ważne i często bezwartościowe. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Dlatego jeśli nie włożymy kamieni jako pierwszych, później nie będzie to możliwe.. Tak jest też w życiu.. Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego ważne jest, by zadać sobie pytanie: co stanowi kamienie w moim życiu? Następnie włożyć je jako pierwsze do słoja i dbać o nie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na inne sprawy. Dlatego spędzajcie czas z rodzicami i Waszymi rodzinami. Odwiedzajcie dziadków, zabierzcie dziewczynę na obiad. Zważajcie przede wszystkim na kamienie – one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.” – powiedział profesor.

W pewnym momencie, jedna ze studentek podniosła rękę i zapytała się co oznaczało piwo. Profesor uśmiechnął się i odpowiedział: „Cieszę się, że o to spytałaś. Piwo, mówi nam to, że bez względu na to jak zapełnione może wydawać się nam nasze życie, to zawsze powinno być w nim miejsce na kilka piw w gronie przyjaciół…”

A jaki jest Twój słoik?

Opublikowano zamyślenia | Otagowano | Skomentuj

czyń dobro mimo to – Matka Teresa z Kalkuty

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą, KOCHAJ ICH MIMO TO. Jeśli uczynisz coś dobrego, zarzucą ci egoizm i ukryte intencje, CZYŃ DOBRO MIMO TO. Jeśli ci się coś uda,  zyskasz fałszywych przyjaciót i prawdziwych wrogów. STARAJ SIĘ MIMO TO. Dobro, które czynisz, jutro zostanie zapomniane. CZYŃ DOBRO MIMO TO.
Uczciwość i otwartość wystawią cię na ciosy. BĄDŹ MIMO TO UCZCIWY I OTWARTY. To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat, moźe przez jedną noc lec w gruzach. BUDUJ MIMO TO. Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna, ale kiedy będziesz pomagał ludziom, oni mogą cię zaatakować. POMAGAJ IM MIMO TO. Daj światu z siebie wszystko, a wybiją ci zęby. MIMO TO DAJ ŚWIATU Z SIEBIE WSZYSTKO.

Opublikowano zamyślenia | Otagowano | Skomentuj

księża

W 2003 roku na jednym z portali internetowych ukazała się taka refleksja, cytuję:

Słyszałem pewne kazanie…, które wygłosił rektor seminarium duchownego w Niedzielę Dobrego Pasterza na temat jak ludzie oceniają księży i było w tym dużo racji:
– jak chudy to asceta, jak gruby to żarłok.
– jak idzie do ludzi – to hulaka, jak siedzi w domu to snob.
– jak rozmawia z biznesmenem to pazerny, jak rozmawia z robotnikami to lewak.
– jak ma radę parafialną to niezdecydowany, jak nie ma rady parafialnej to despota.
– jak ma zadbaną farę kościół i dobry samochód to bogacz, jak ma biedną farę, kościół i skromny samochód to żaden z niego gospodarz.
– jak ma czystą sutannę i ornaty to laluś, jak ma wyświechtaną sutannę to brudas i niedbaluch.
– jak organizuje życie przy parafii to za nasze pieniądze, jak tego życia nie organizuje, to gdzie są nasze pieniądze, itd. itd.
Pamiętajmy, że takich mamy kapłanów, na jakich zasłużyliśmy, oni są pochodną naszych rodzin. Więc kiedy klękamy do wieczornej modlitwy pomyślmy też o nich.”
Nic dodać, nic ująć. Od opublikowania tego teksu minęło 7 lat. I można powiedzieć, że nadal jest aktualny, nawet bardzo aktualny. Szkoda jednak, że nadal jest aktualny. Czyżby nic się nie zmieniło w naszym postrzeganiu i myśleniu bądź co bądź o sakramentcie kapłaństwa. Kontunuując ostatnią myśl autora można jednak dodać – gdy się z nich śmiejemy, to śmiejemy się z siebie, gdy z nich żartujemy, to żartujemy z siebie, a gdy z nich drwimy, to drwimy… niestety, też z siebie.
Opublikowano zamyślenia | Otagowano , | Skomentuj