img_2373

‚…nie może dobre drzewo wydawać złych owoców…’ /Mt 7, 18/

…czereśnie – kolejne doskonałe dzieło Stworzyciela. Dlaczego On je wymyślił? Dlaczego rosną teraz u progu lata, a nie we wrześniu? I dlaczego są czerwone? I jeszcze dlaczego rosną po dwie? Czy dlatego, żeby łatwiej je było zbierać? A może z innego powodu. No i dlaczego są takie słodkie, gdy dojrzeją? Dlaczego? Dlaczego i dlaczego? Tyle pytań przy jednym małym owocu. A ile nie postawionych. I nie będzie na nie odpowiedzi. Każdy niech sam da sobie odpowiedź. Szkoda tylko, że sezon na nie, jest taki krótki. A nawet i dobrze. Inaczej może by się przejadły, a tak co roku czeka się na nie z img_2367utęskinieniem.  

A i jeszcze truskawki. Smutno by bylo bez nich. Też czerwone. Bardzo ciekawe. Czy dlatego, aby można je było łatwiej znaleźć wśród liści? Coś w tym jest. Podobno się kończą, a ja nie zdążyłem upiec kruchego ciasta,  według przepisów babci, z jej zeszytu kucharskiego z 1912 r. Ale to można zrobić i z innymi owocami.

Podziel się:

Average Rating: 5 out of 5 based on 180 user reviews.

dscf0872…czas wolny od szkoły, od uczelni, od pracy, no może czasem od siebie. Żyje się wolniej i spokojniej. Czas bardziej bestroski i bestresowy. Myśli kierujemy do ciepłych krajów i do miejsc, które wspominamy z minionych wakacji. Jednak nie dla wszystkich jest wolny. Niektórzy pracują. Warto o nich pamiętać, wysyłając im kartkę czy sms-a… z pozdrowieniami z wakacji.

Sasino, mała dziura nad morzem z dziką plażą i znikomą ilością plażowiczów (super, że jeszcze takie są), z namiotem w sadzie u zaprzyjażnionych gospodarzy, który czasami podczas silnych i długotrwałych deszczów przeciekał na szwach, z burzami w nocy, z morzem oddalonym o 3 km, zachodami słońca i spacerami do namiotu nocą przez ciemny las, ale też z dobrą smażalnią ryb i uroczym pałacykiem. To miejsce do którego, co roku staram się wracać. Nie zawsze wychodzi. W tym roku – jeszcze nie wiem. Nie powiem dokładnie, gdzie to jest, żeby się tam nie zrobiło za ciasno, chociaż z czasem to na pewno nastąpi. Jak nie to,  jest jeszcze inne,  awaryjne, w Borach Tucholskich, na granicy z rezerwatem, ale gdzie to jest, to już nie powiem. No chyba, że ktoś chce pojechać ze mną. Wtedy się dowie. Najlepsze jest tam odbieranie telefonów. Żeby to zrobić, to najlepiej, albo wejść na wieżę obserwacyjną, albo jechać kilka kilometrów, aby był zasięg. Ale da się przeżyć.

Podziel się:

Average Rating: 4.7 out of 5 based on 300 user reviews.

img_2249‚Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża…”.’ /Antoine de Saint-Exupéry./

…najbardziej mi się podoba. I gdy ją widzę to dostaję ‚bzika’ na jej punkcie. Mógłbym patrzeć i patrzeć. Tak chyba było od zawsze. Zawsze róże były dla mnie najciekawszymi i najdostojniejszymi z kwiatów. I chociaż inne też mają dużo uroku, to jednak ona zwycięża. Ciekawe dlaczego? Czy dlatego, że jest doskonała w swojej prostocie i harmonii,  a może dla tego, że ma kolce, potrafi zranić i zadać ból. Na giełdach kwiatowych przechowywana w klimatyzowanych pomieszczeniach, aby jak najdłużej zachować jej świeżość. W domach pielęgnowana, przycinana, aby jak najdłużej cieszyła oczy i doszła do pełnego rozkwitu. Po prostu wspaniałe dzieło samego Stwórcy.

Podziel się:

Average Rating: 5 out of 5 based on 241 user reviews.