…a coś mnie naszło, żeby o tym napisać. Dużo jest ich w naszym życiu, bardzo dużoF1000035. Tylko czy je dostrzegamy? I czy po latach pamiętamy co dostaliśmy i od kogo. No są te, nazwijmy je oczywiste, obowiązkowe albo oficjalne, dawane przy różnych okazjach, rocznicach, uroczystościach, przy których wypada, trzeba, powinno się, muszę dawać. To są te, w które nie włożyliśmy serca, bo… no bo… . A zawsze się znajdzie jakieś wytłumaczenie – bo nie było czasu, aby pomyśleć, a bo się zapomniało, a bo był za drogi, a za brzydki, a po co taki, a w końcu i tak nie ważne jaki, dobrze aby był.

     Ale całe szczęście, że są jeszcze takie wypływające z głębi serca. Czasami wyczekane, wychodzone i wypatrzone, niewielkie,  niedrogie, zauważone gdzieś tam jednym spojrzeniem. I wiemy, że to jest właśnie TO,  co sprawi radość.

   A i człowiek dla Człowieka, może być też prezentem. Powinien nim być. Tym najlepszym i najdroższym. Bo został stworzony na obraz i podobieństwo samego Stwórcy. I każdy z nas poprzez dar życia jest właśnie takim prezentem dla drugiego. A na zdjęciu nic innego jak prezent, a taki jeden z moich dawnych pomysłów.

Podziel się:

Average Rating: 4.7 out of 5 based on 284 user reviews.