„Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności…” /Mt 25, 15/

    

     Każdy je otrzymał. Jeden więcej, drugi miej. Ale otrzymał. Nawet ten, kto otrzymał ten jeden, też go posiada. Są różne. I chyba nawet jesteśmy za mali, żeby sobie je wszystkie wyobrazić. Bo czasami coś dla kogoś może nie być godne uwagi i zachwytu, a dla drugiego będzie to miało wielką wartość. Z talentami jest zazwyczaj tak, że dostrzegamy te, które są bardzo wizualne – śpiew, taniec, osiągnięcia sportowe. Mówimy wtedy – ‚o, ma talent’. A przecież talentem jest też i to co nie jest takie głośne, co może jest takie proste, codzienne, ciche – macierzyństwo, ojcostwo,  dobroć, cierpliwość… Ważne, że każdy ma jakiś talent, przynajmniej jeden. I jest za niego odpowiedzialny. I ma go rozwijać. To jest dopiero zadanie i wielka sztuka, aby go nie zmarnować. I chyba jeszcze większa, aby nim się dzielić, a nie trzymać dla siebie.

Podziel się:

Average Rating: 5 out of 5 based on 253 user reviews.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.