dscf0872…czas wolny od szkoły, od uczelni, od pracy, no może czasem od siebie. Żyje się wolniej i spokojniej. Czas bardziej bestroski i bestresowy. Myśli kierujemy do ciepłych krajów i do miejsc, które wspominamy z minionych wakacji. Jednak nie dla wszystkich jest wolny. Niektórzy pracują. Warto o nich pamiętać, wysyłając im kartkę czy sms-a… z pozdrowieniami z wakacji.

Sasino, mała dziura nad morzem z dziką plażą i znikomą ilością plażowiczów (super, że jeszcze takie są), z namiotem w sadzie u zaprzyjażnionych gospodarzy, który czasami podczas silnych i długotrwałych deszczów przeciekał na szwach, z burzami w nocy, z morzem oddalonym o 3 km, zachodami słońca i spacerami do namiotu nocą przez ciemny las, ale też z dobrą smażalnią ryb i uroczym pałacykiem. To miejsce do którego, co roku staram się wracać. Nie zawsze wychodzi. W tym roku – jeszcze nie wiem. Nie powiem dokładnie, gdzie to jest, żeby się tam nie zrobiło za ciasno, chociaż z czasem to na pewno nastąpi. Jak nie to,  jest jeszcze inne,  awaryjne, w Borach Tucholskich, na granicy z rezerwatem, ale gdzie to jest, to już nie powiem. No chyba, że ktoś chce pojechać ze mną. Wtedy się dowie. Najlepsze jest tam odbieranie telefonów. Żeby to zrobić, to najlepiej, albo wejść na wieżę obserwacyjną, albo jechać kilka kilometrów, aby był zasięg. Ale da się przeżyć.

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 280 user reviews.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.