‚Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.’  /Antoine de Saint-Exupéry/

 

   ‚Angel’… nuta moich przyjaciół. A że w sierpniu mają swoja rocznicę ślubu, to taki mały prezent z przypomnieniem. Znając ich, to nie potrzebują tego przypomnienia. Zresztą, takich rzeczy się nie zapomina. Ale nutka jest świetna, słowa też, głos taki jaki chce się słyszeć, fortepian. Więc zrobiłem co zrobiłem.

   Anioł – każdy ma swojego Anioła Stróża – w tym pozytywnym znaczeniu. Myślę, że warto o tym przypomnieć, o Nim pamiętać i do Niego się modlić.

Podziel się:

Average Rating: 4.6 out of 5 based on 251 user reviews.

   ‚Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło Ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry. Miej czas, aby im powiedzieć “jak mi przykro”, “przepraszam”, “proszę”, “dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt Cię nie będzie pamiętał za Twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są Ci potrzebni.’ /Gabriel Garcia Marquez/

 

   Otrzymałem link do nowej piosenki Rubika. Słowa jej skojarzyłem je z myślami kolumbijskiego pisarza, które zamieściłem wyżej. Są przejmujące i zmuszają do refleksji. I znowu pojawia się pytanie: ‚dlaczego?’ Dlaczego milczymy? Czy dlatego, że się boimy? Czy dlatego, że może myślimy sobie,  ‚Milczę bo i tak nie zostane zrozumiany. Czyżbyśmy rzeczywiście nie mieli nic do powiedzenia. A może jest też tak,  że myślmy sobie; jeszcze nie nadszedł czas na ich wypowiedzenie? I może też rację ma Stanisław Jerzy Lec, kóry uważa że ‚Czasem trzeba zamilknąć, aby zostać wysłuchanym’, albo Jonathan Carroll, który zapisał w swojej książce ‚Szklana zupa’ – ‚To, że milczę nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia’.

   A może właśnie jest potrzebne milczenie, aby w dzisiejszym świecie pełnym hałasu usłyszeć właśnie to co mówi do nas Bóg, może też drugi człowiek. Nie da się go usłyszeć, gdy ciagle będziemy gadać, gdy ciagle będziemy wypowiadać słowa jakie się nam udało nauczyć. Nie da się Go usłyszeć, gdy będziemy modlić się do Niego, nie pozwalając żeby On przemówił do nas. Czasami trzeba trwać i tylko słuchać. Bo po części i na tym polega rozmowa z przyjacielem – że też milczę i słucham, bo słuchanie jest rzeczą mędrców.

Podziel się:

Average Rating: 4.8 out of 5 based on 233 user reviews.

   ‚Bóg dał to wszystko nam, i za pewne chciał uczynić nas szczęśliwych…’

 

   Czy ja umiem dziękować za to co mam, kim jestem. Zazwyczaj chcę więcej i jeszcze więcej. Ale czy umię dziękować? Za życie, za chrzest, za wiarę, za rodziców, za to że może ich brak, za rodzeństwo, rodzinę, przyjaciół,  kolegów i koleżanki. I za mieszkanie, i za pracę i za to, że jej nie mam, za dobre oceny i za złe. Czy umiem dziękować za dobre dni, ale i również za te, które uważam, że są złe, a może właśnie są dobre, bo mnie uczą zawierzenia nie sobie, ale właśnie Jemu – Bogu. Czy umiem właśnie Jemu dziękować.

   Zazwyczaj na modlitwie proszę. Powiedziabym, że wręcz jęczę Mu do ucha,  wręcz Mu rozkazuję, że chcę tego czy tamtego. A Jezus przychodzi ze swoim słowem i mówi: ‚wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.’ (Mt 6, 8). Więc może trzeba w życiu bardziej się skoncentrować na dziękowaniu, przede wszystkim Bogu, ale też i tym wszystkim, których Bóg postawił na mojej drodze życia. Dziękuję.

   P.s. Zdjęcia osób są przypadkowe, chodziło mi bardziej o tekst piosenki.

Podziel się:

Average Rating: 5 out of 5 based on 254 user reviews.


…szukając filmu do poprzedniego wpisu znlazłem i ten, a on mnie zainspirował do tego co niżej. Napisałem w notce o mnie, że jest osobą, którą cenię najbardziej. Chociaż jest już w ‚Domu Ojca’, to nadal tak jest. Wszyscy chyba z mojego pokolenia i pokoleń, które miały ten dar życia za jego pontyfikatu, cenimy go najbardziej. Prawdziwe jest stwierdzenie, że był dla nas autorytetem. Pokolenie JP2. Pierwszy raz z nim się spotkałem, podczas pierwszej pielgrzymki do Polski. Było to w Gnieźnie. Spotkałem, wielkie słowo. Byłem chyba w pierwszych klasach liceum. nie pamiętam już. Nie chciałem jechać. Ale proboszcz miał wolne miejsca w autokarze. Zadzwonił do mamy, że wpakowuje mnie do autokaru i nie ma dyskusji. Gdzieś nawet mam chyba film na taśmie 8 mm z tego spotkania, który sam robiłem. Mało pamiętałem wtedy z jego słów. To zapamiętywanie przyszło z czasem i trwa do dziś, kiedy sięgam po jego teksty. Potem były następne; dziedziniec KUL-u, msza na Czubach, pielgrzymka do Rzymu, kolejny jego przyjazd do Warszawy i msza o 6 rano w ogrodach watykańskich dla bardzo małej grupy wiernych.

   Najbardziej jednak przeżyłem spotkanie w Rzymie. W pierwszych latach, kiedy można już było organziować pielgrzymki,  pojechaliśmy z księdzem innej parafii mariańskiej, na dwa autobusy. 21 dni w drodze; autokary, które w Alpach nie jechały więcej niż 80 km. na godz. pod górę, jeden kierowca, wlasne namioty, własny prowiant, gaz, campingi. Wszystko to co było potrzebne do przeżycia na campingach dla takiej grupy osób ciągnęliśmy ze sobą. Tak byliśmy wariatami. Ale było super. Tydzień w Rzymie i ta audiencja. Wtedy jeszcze było przed zamachem. Papież podchodził do każdej z grup i robił sobie z nimi zdjęcia. Przepraszam. To raczej my robiliśmy sobie zdjęcia z Nim. Ustawiono nas chyba w najlepszym miejscu, na schodach. Ale mojej grupie to jakoś nie pasowało. Pokłócili się na kilka minut przed spotkaniem, według zasady, kto jest najważniejszy i kto powinien stać najbliżej. Zrobiło mi się smutno i przykro, że w takiej chwili nie potrafili być jedno. Stanąłem z boku. I nie miałem ochoty w ogóle być na takim zdjęciu. Podszedł do mnie. I jakby nas, a przed wszystkim mnie,  prześwietlił swoimi promieniami rentgenowskimi. Wiedział wszystko. Co czuję i co chciałem powiedzieć, a nie powiedziałem. To było widać w jego oczach. I te Jego słowa: „nie martw się, będzie dobrze”. Tyle lat minęło od tego spotkania, a ono pozostało w pamięci i to tak mocno.

   Codziennie spotykamy tylu ludzi na swojej drodze. I kiedyś będziemy się dziwić. Ile w nas, i w innych było pragnień i ile nie wypowiedzianych słów, które chcieliśmy powiedzić, a z różnych powodów nie dało się ich wyrazić. Niech zachętą do ich wypowiadania będą słowa kolumblijskiego pisarza  Gabriela Garcii Marqueza: „Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry. Miej czas, aby im powiedzieć “jak mi przykro”, “przepraszam”, “proszę”, “dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt Cię nie będzie pamiętał za Twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są Ci potrzebni.”

Podziel się:

Average Rating: 4.4 out of 5 based on 174 user reviews.


     …trochę ich na swoim koncie mam. I nie te na które jechałem, ale te które organizowałem. Ostatni chyba na długo pozostanie w pamięci; ‚Credo’ – Henriego Seroki w wykonaniu dwóch połączonych chórów, solistów i Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Kaliskiej. Jednym słowem – cudo. Henri to ten sam, co pisał muzykę do filmów: ‚U Pana Boga w ogródku’, ‚U Pana Boga za piecem’, ale też do ‚Smerfów’. Były jeszcze inne: Antonina Krzyszoń, Chili My, ‚Capella Gedanesis’ i Konstanty Kulka oraz ‚Cztery pory roku’, Trebunie Tutki’.

     A to w związku z jedynym koncertem Andrei Bocelliego w Polsce, tenorem, który urodził się z wrodzoną wadą wzroku – jaskrą, a w wieku 12 lat uprawiając sport doznał wylewu krwi do mózgu, w wyniku czego utracił wzrok. Sama scena ma mieć 320 m. kw. No i tu mój dylemat; jechać, nie jechać, oto jest pytanie. Znajomy mówi, a co tam będziesz jechał, przyjedź do mnie, puszczę ci płytę, na dobrym sprzęcie. Będzie to samo. A ja wiem, że nie będzie to samo. Chyba kupię kilka biletów. Może ktoś pojedzie ze mną, bo samemu jakoś nie mam chęci. | 😉 kupiłem 😉

Podziel się:

Average Rating: 4.8 out of 5 based on 267 user reviews.