p8222783znowu o wakacjach. Pogoda jak na lato, nie najlepsza. Ciągłe deszcze, burze.  Przypomniały się więc, wakacje z 2005 r. i jeszcze jedno p8232810miejsce do którego lubię wracać – Bawaria. I nie tylko, że kilku moich kolegów tam  mieszka. Po prostu uroczy zakątek świata. Zielono,  Alpy, zamki.  Bajka. Byłem tam wtedy z córką mojej kuzynki. No i jednym zdaniem; gdybyśmy wyjechali jeden dzień później, to byśmy już nie wyjechali. Przez wszystkie dni naszego tam pobytu lało. Powódź. Mosty zalane. Drogi zamknięte. Takich wakacji się nie zapomina. Żeby pozostały inne wspomnienia niż tylko sam deszcz, chodziliśmy,   jeździliśmy zwiedzać – zamki, skocznię, urocze miasteczka. Zdjęcia oddają tamte chwile. Most tuż przed zamknięciem.

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 270 user reviews.

producttocategory1

…klika dni temu otrzymałem nagranie kabaretu z Marianek. Nieźle się uśmiałem. Jedna ze scen przedstawiała mnie. Ach, ta nasza kochana młodzież! Super obserwatorzy. Tak zgadzam się. Odkryliście mojego kolejnego ‚bzika’. Myślę, że jak tu posiedzę dłużej,  to jeszcze nie jednego odkryjecie. Koszulki polo. Kiedyś ich nie znosiłem, do czasu, kiedy sam kupiłem pierwszą. Tak, jest ich dość sporo. Od białych, poprzez żółte, pomarańczowe, czerwone… No dobrze nie będę wszystkich kolorów wymieniał. Tęcza – po prostu. Mam swoje ulubione kolory,  przedewszystkim granatowy, niebieski, bordowy. Ale od chwili, kiedy zacząłem mieć do czynienia z paletą barw podczas targów odkryłem,  że inne też mają w sobie coś fascynującego. I jest to zadziwjające, że czlowiek z każdym dniem odkrywa coś nowego, coś co dotychczas go nie fascynowało. Ciekawe co jeszcze będzie mi dane odkryć i czego jeszcze będę musiał się nauczyć.

Podziel się:

Average Rating: 4.5 out of 5 based on 294 user reviews.

img_2373

‚…nie może dobre drzewo wydawać złych owoców…’ /Mt 7, 18/

…czereśnie – kolejne doskonałe dzieło Stworzyciela. Dlaczego On je wymyślił? Dlaczego rosną teraz u progu lata, a nie we wrześniu? I dlaczego są czerwone? I jeszcze dlaczego rosną po dwie? Czy dlatego, żeby łatwiej je było zbierać? A może z innego powodu. No i dlaczego są takie słodkie, gdy dojrzeją? Dlaczego? Dlaczego i dlaczego? Tyle pytań przy jednym małym owocu. A ile nie postawionych. I nie będzie na nie odpowiedzi. Każdy niech sam da sobie odpowiedź. Szkoda tylko, że sezon na nie, jest taki krótki. A nawet i dobrze. Inaczej może by się przejadły, a tak co roku czeka się na nie z img_2367utęskinieniem.  

A i jeszcze truskawki. Smutno by bylo bez nich. Też czerwone. Bardzo ciekawe. Czy dlatego, aby można je było łatwiej znaleźć wśród liści? Coś w tym jest. Podobno się kończą, a ja nie zdążyłem upiec kruchego ciasta,  według przepisów babci, z jej zeszytu kucharskiego z 1912 r. Ale to można zrobić i z innymi owocami.

Podziel się:

Average Rating: 4.6 out of 5 based on 246 user reviews.

‚Marz o rzeczach wielkich, to Ci przynajmniej pozwoli zrobić kilka małych.’ /Jules Renard/

    

          … jest ich wiele, ale jednym z nich się podzielę. A jest nim wypuszczenie się takim1s_m oto samochodem, albo podobnym w podróż, na początek może być zachodnia albo północna Europa. Na razie to marzenie raczej trudne do spełnienia, szczególnie teraz, kiedy buduje się kościół, i raczej trudno zostawić budowę na miesiąc czasu. Ale przewodniki z konkretnymi trasami mam przestudiowae. Gorzej z ekipą. Każdy jakoś się boi takiej podróży. Mam kilka takich wypraw za sobą. Jednej z nich chyba nigdy nie zapomnę. Jechaliśmy wtedy dostawczym busem na Lazurowe Wybrzeże. Wspomnienia pozostały. Te pozytywne i nistety te, które chcialbym zapomnieć, a nie umiem. Mały incydent z jednym facetem, który pojechał z nami bez …, po prostu na ‚sępa’ i gdzieś tam pod Monchium musieliśmy korygować całą trasę i cały czas liczyć czy starczy, żeby wrócić do domu. Teraz musi to być ekpia, która po prostu nie nawali. I nie mam na myśli finansów. Taka, która będzie potrafiła za siebie życie oddać. A taka wyprawa nie jest łatwa. Najbardziej dokuczają kilometry. I nawet wiem z Kim chciałbym pojechać. Ale to kolejne marzenie. A nie o wszystkich marzeniach będe pisał. Ale mnie wzięło z tymi wakacjami…

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 213 user reviews.

dscf0872…czas wolny od szkoły, od uczelni, od pracy, no może czasem od siebie. Żyje się wolniej i spokojniej. Czas bardziej bestroski i bestresowy. Myśli kierujemy do ciepłych krajów i do miejsc, które wspominamy z minionych wakacji. Jednak nie dla wszystkich jest wolny. Niektórzy pracują. Warto o nich pamiętać, wysyłając im kartkę czy sms-a… z pozdrowieniami z wakacji.

Sasino, mała dziura nad morzem z dziką plażą i znikomą ilością plażowiczów (super, że jeszcze takie są), z namiotem w sadzie u zaprzyjażnionych gospodarzy, który czasami podczas silnych i długotrwałych deszczów przeciekał na szwach, z burzami w nocy, z morzem oddalonym o 3 km, zachodami słońca i spacerami do namiotu nocą przez ciemny las, ale też z dobrą smażalnią ryb i uroczym pałacykiem. To miejsce do którego, co roku staram się wracać. Nie zawsze wychodzi. W tym roku – jeszcze nie wiem. Nie powiem dokładnie, gdzie to jest, żeby się tam nie zrobiło za ciasno, chociaż z czasem to na pewno nastąpi. Jak nie to,  jest jeszcze inne,  awaryjne, w Borach Tucholskich, na granicy z rezerwatem, ale gdzie to jest, to już nie powiem. No chyba, że ktoś chce pojechać ze mną. Wtedy się dowie. Najlepsze jest tam odbieranie telefonów. Żeby to zrobić, to najlepiej, albo wejść na wieżę obserwacyjną, albo jechać kilka kilometrów, aby był zasięg. Ale da się przeżyć.

Podziel się:

Average Rating: 5 out of 5 based on 210 user reviews.