…pierwsza burza tego roku. Wiosenna. Lubię je. Gdy mówię o tym komuś,  niektórzy pukają się w głowę. No bo niby co w tym jest pięknęgo i co w tym lubić. Grzmoty, błyski, deszcz. Każda jest inna. A ja uwielbiam jak grzmi, błyska, pada. Pokazuje się wtedy siła i moc, i potęga. Dla mnie – samego Stwórcy, że tak to poukładał, że takie zjawiska można oglądać na własne oczy.

I zawsze po burzy wychodzi słońce. W życiu jest podobnie. Po naszych życiowych burzach przychodzą lepsze dni. Są one jak powietrze po burzy. Rześkie, że chcesz się go nawdychać jak najwięcej i najłapczywiej, tak jakbyś chciał zrobić sobie zapas na przyszłość bojąc się, że go zabraknie. No i po burzy świat wydaje sie czyściejszy. Zieleń bardziej soczysta, kolory jaskrawsze. A kwiaty po prostu jeszcze cudowniejsze. Pozostaje życzyć tylko pięknej wiosny.

Podziel się:

Average Rating: 4.8 out of 5 based on 284 user reviews.

  …a coś mnie naszło, żeby o tym napisać. Dużo jest ich w naszym życiu, bardzo dużoF1000035. Tylko czy je dostrzegamy? I czy po latach pamiętamy co dostaliśmy i od kogo. No są te, nazwijmy je oczywiste, obowiązkowe albo oficjalne, dawane przy różnych okazjach, rocznicach, uroczystościach, przy których wypada, trzeba, powinno się, muszę dawać. To są te, w które nie włożyliśmy serca, bo… no bo… . A zawsze się znajdzie jakieś wytłumaczenie – bo nie było czasu, aby pomyśleć, a bo się zapomniało, a bo był za drogi, a za brzydki, a po co taki, a w końcu i tak nie ważne jaki, dobrze aby był.

     Ale całe szczęście, że są jeszcze takie wypływające z głębi serca. Czasami wyczekane, wychodzone i wypatrzone, niewielkie,  niedrogie, zauważone gdzieś tam jednym spojrzeniem. I wiemy, że to jest właśnie TO,  co sprawi radość.

   A i człowiek dla Człowieka, może być też prezentem. Powinien nim być. Tym najlepszym i najdroższym. Bo został stworzony na obraz i podobieństwo samego Stwórcy. I każdy z nas poprzez dar życia jest właśnie takim prezentem dla drugiego. A na zdjęciu nic innego jak prezent, a taki jeden z moich dawnych pomysłów.

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 290 user reviews.

img_2249‚Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża…”.’ /Antoine de Saint-Exupéry./

…najbardziej mi się podoba. I gdy ją widzę to dostaję ‚bzika’ na jej punkcie. Mógłbym patrzeć i patrzeć. Tak chyba było od zawsze. Zawsze róże były dla mnie najciekawszymi i najdostojniejszymi z kwiatów. I chociaż inne też mają dużo uroku, to jednak ona zwycięża. Ciekawe dlaczego? Czy dlatego, że jest doskonała w swojej prostocie i harmonii,  a może dla tego, że ma kolce, potrafi zranić i zadać ból. Na giełdach kwiatowych przechowywana w klimatyzowanych pomieszczeniach, aby jak najdłużej zachować jej świeżość. W domach pielęgnowana, przycinana, aby jak najdłużej cieszyła oczy i doszła do pełnego rozkwitu. Po prostu wspaniałe dzieło samego Stwórcy.

Podziel się:

Average Rating: 4.5 out of 5 based on 203 user reviews.