No i ukazała się ich druga płyta.

   Dla nie wtajemniczonych dodam, że trzech księży z Irlandii Północnej wykonuje muzykę sakralną. Ich pierwsza płyta została nagrana we wnętrzach Bazyliki Św. Piotra, a towarzyszył im Chór Filharmoni Rzymskiej Bazyliki Św. Piotra w Watykanie. Nad brzmieniem płyty ‚The Priests’ czuwał Mike Hedges z U2. Ich pierwsza album ukazał się w październiku 2008 r. i w sierpniu 2009 r osiągnął sprzedaż w wysokości 2 milionów egzemplarzy w 40 krajach. W ten to sposób też można głosić ewangelię Jezusa.

   A że zbliża się ważna dla mnie Uroczystość, myślę że nie tylko dla mnie – Niepokalane Poczęcie NMP – to jeszcze fragment ‚Ave Maria’ z tej okazji.   

 

http://www.thepriests.com/gb/

http://www.youtube.com/user/ThePriestsOfficial

Podziel się:

Average Rating: 4.5 out of 5 based on 244 user reviews.

     Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie…” /Jk 4, 1-2/

    

     Czytania z ostatniej niedzieli i piosenka, którą przesłał mi Rafał dały do myślenia. I chociaż minęła niedziela, to jednak pytania pozostały.

     Nie dane mi było poznać mojego dziadka. Znałem go tylko z opowiadań i ze starych pożółkłych fotografii. Zawsze chciałem pojechać w to miejsce, gdzie zginął – do obozu koncentracyjnego w Mathausen w Austrii. Nie od razu się udało. Za pierwszym razem nie potrafiłem znaleźć tego miejsca. Nie widziałem znaków, które tam były umieszczone i które były tam od zawsze. A może nie chciałem ich zobaczyć. Bałem się zmierzenia z przeszłością i historią mojej rodziny. Ale pragnienie pozostało. Udało się po kilku latach. Dane mi było chodzić po tych miejscach, gdzie On też chodził. Przeszedłem Jego drogę – do i z kamieniołomu. To w nim pracował i codzienie na zakończenie dnia, po stromym zboczu, wnosił na swoich plecach ogromne kamienie służące do budowania obozu. Była to droga śmierci. Kto był za słaby, nie miał siły zostawał na tej drodze.

     Z wojną zawsze przychodzi gniew, zazdrość, nienawiść, złość, ból, zniszczenie… . Po każdej wojnie, dużej czy małej, pozostają urazy i rany. I to nie te fizyczne, ale bardziej te duchowe. Trudno je zaleczyć. Kolejne pokolenia cierpią z jej powodu. Ale można żyć w pokoju, a samemu toczyć swoje małe bitewki. Na pytanie ‚Dlaczego?’ św. Jakub Apostoł daje odpowiedź. Co więc robić? – Modlić się! A tekst piosenki niech pomoże też w tym, o co się modlić.

W moim śnie śpiewają dzieci
pieśń miłości dla każdego chłopca i dziewczyny.
Niebo jest niebieskie i pola są zielone
a śmiech jest językiem świata.
A potem budzę się i wszystko, co widzę, to świat pełen ludzi potrzebujących pomocy.

powiedz mi, dlaczego tak to musi być?
powiedz mi, dlaczego? Czy jest coś, co przeoczyłem?
powiedz mi, dlaczego? Bo nie rozumiem czemu,
gdy tak wielu potrzebuje kogoś,
my nie podajemy pomocnej dłoni…
powiedz mi, dlaczego?

Każdego dnia pytam samego siebie co muszę zrobić, by być człowiekiem.
Czy mam wstać i walczyć
aby udowodnić wszystkim, kim jestem?
Czy tym, po co żyję jest to, by ginąć w świecie pełnym wojen?

powiedz mi, dlaczego? tak to musi być?
powiedz mi, dlaczego? Czy jest coś, co przeoczyłem?
powiedz mi, dlaczego? Bo nie rozumiem czemu,
gdy tak wielu potrzebuje kogoś,
my nie podajemy pomocnej dłoni…
powiedz mi, dlaczego?
powiedz mi, dlaczego?
Tylko powiedz mi, dlaczego?
powiedz mi, dlaczego? tak to musi być?
powiedz mi, dlaczego? Czy jest coś, co przeoczyłem?
powiedz mi, dlaczego? Bo nie rozumiem czemu,
gdy tak wielu potrzebuje kogoś,
my nie podajemy pomocnej dłoni…

chór: dlaczego tygrys biegnie…
chór: dlaczego strzelamy z broni…
chór: dlaczego sie nigdy nie uczymy…

Czy ktokolwiek może nam powiedzieć, dlaczego pozwalamy lasom płonąć?
dlaczego mówimy, że nam zależy?
dlaczego stoimy i gapimy się?
dlaczego delfiny płaczą?
Czy ktoś może nam powiedzieć, dlaczego pozwalamy oceanom umierać?
Czemu, skoro wszyscy jesteśmy tacy sami …obwiniamy siebie nawzajem?
dlaczego to się nigdy nie kończy?
Czy ktoś może powiedzieć nam, dlaczego nie możemy po prostu być przyjaciółmi?
DLACZEGO?

    Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje…” /Mk 9, 35-37/

Podziel się:

Average Rating: 4.4 out of 5 based on 178 user reviews.

 

     „Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności…” /Mt 25, 15/

    

     Każdy je otrzymał. Jeden więcej, drugi miej. Ale otrzymał. Nawet ten, kto otrzymał ten jeden, też go posiada. Są różne. I chyba nawet jesteśmy za mali, żeby sobie je wszystkie wyobrazić. Bo czasami coś dla kogoś może nie być godne uwagi i zachwytu, a dla drugiego będzie to miało wielką wartość. Z talentami jest zazwyczaj tak, że dostrzegamy te, które są bardzo wizualne – śpiew, taniec, osiągnięcia sportowe. Mówimy wtedy – ‚o, ma talent’. A przecież talentem jest też i to co nie jest takie głośne, co może jest takie proste, codzienne, ciche – macierzyństwo, ojcostwo,  dobroć, cierpliwość… Ważne, że każdy ma jakiś talent, przynajmniej jeden. I jest za niego odpowiedzialny. I ma go rozwijać. To jest dopiero zadanie i wielka sztuka, aby go nie zmarnować. I chyba jeszcze większa, aby nim się dzielić, a nie trzymać dla siebie.

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 173 user reviews.

   Jeden z utworów wykonanych podczas koncertu. Jednym zdaniem – tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć. Było bosko. I poszedbym jeszcze raz, gdyby to było możliwe. A jedna rzecz dziwiła, ale i cieszyła. Że tak dużo młodych ludzi interesuje się muzyką klasyczną. To dobrze. To znak, że duch w narodzie nie ginie. Jeżeli ktoś potrafi słuchać właśnie ten typ muzyki to potrafi i wszystko inne usłyszeć.
Podziel się:

Average Rating: 4.7 out of 5 based on 281 user reviews.

   …to inaczej ścieżka, nazwa dzielnicy w której pracowałem, ale też nazwa zespołu, z którym w jakimś stopniu byłem związany. Oberwie mi się za to: ‚w jakimś stopniu’. Dużo by o nich pisać. Nawet nie wiem od czego zacząć.vlasim Może od wyjazdów na festiwale do Vlasimia i spontanicznym koncercie na dworcu kolejowym w Pradze, gdzie przychodzili przypadkowi przechodnie i… słuchali, między innymi ‚Świątka’. Potem oklaski. Tego nie da się powtórzyć. A może jednak da? Jak mi brakuje tych wyjazdów, i tych wariactw. Bawili i bawią się śpiewem, a jednocześnie wychwalają nim Pana. I byli zawsze najlepsi. W moich oczach i uszach na pewno.
   Później te przygotowania śpiewów na Triduum Paschalne, mozolna robota, euforia, czasami zniechęcenie. I wspaniała nagroda,  że udało się przygotować Liturgię Wilekiego Tygodnia na takim poziomie. Ile to było walki, aby rozpocząć liturgię po zmierzchu, żeby wprowadzić wszystkie czytania, żeby śpiewał zespół, i żeby śpiewał to, a nie tamto. Nie, tego nie da się opisać. I nigdy nie zapomnę tej pierwszej, po trzech godzinach anielskiej liturgii,  kiedy wracaliśmy dłuższą drogą do zakrystii przez kościół. Najpierw ciche – niepewne, potem coraz mocniejsze, a na końcu prawdziwy aplauz. Po prostu – podobało się. To było autentyczne spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem. Ale nie byłoby takiej liturgii bez ‚Stegny’ i bez wysiłku wielu osób, bez poświęcenia, bez danego czasu, bez morderczych prób i bez tej myśli, że razem można zrobić coś wspaniałego i niepowtarzalnego.
   Na zdjęciu ‚nasi na scenie’, a obok link do jednego z utworów. ‚Stegna’ to zespół istniejący wiele lat, w swoich szeregach ma dinozaurów, którzy kiedyś ten zespół tworzyli, ale też dużo młodych ludzi, którzy razem tworzą jedną wielką muzykującą rodzinę. Może znowu ich posłucham? No tak, coś znowu kombinuję. 😉

Podziel się:

Average Rating: 4.9 out of 5 based on 264 user reviews.