‚Jest dobrze, wcale nie jest tak żle, ale my wciąż czegoś lepszego szukamy. Pragniemy lepszego dnia, życia, siebie, nie zadowalając się tym co już mamy. A mamy przecież tak wiele, lecz tego nie doceniamy. Sięgając po skrawek nieba, zapominamy o tym co na ziemi kochamy. Niedobry dzień skupia naszą uwagę, a dobry nie zauważamy. Przyjaciela, który stoi koło nas, w poszukiwaniu innego odtrącamy. Zdrowie, cóż to takiego nadzwyczajnego? W drodze życia często je zawalamy. A jak choroba nas zaskoczy, to wtedy sobie o nim przypominamy. Żyjąc tak, życie przechodzi nam obok, plecami się do niego odwracamy. Chcemy inne, lepsze życie… nie wiedząc jak dobrze się mamy.’
Na Nowy Rok życzenia, abyśmy wciąż nie szukali czegoś lepszego, a przede wszystkim dziękowali Bogu za to co mamy i kim jesteśmy, za życie, i za …, a tu zostawiam miejsce na to, za co chce każdy z nas Mu podziękować. A jak się tak głębiej zastanowić to jest za co. I nawet w pierwszej chwili nie zdajemy sobie sprawy, że aż za tyle. A więc udanego Nowego Roku pod każdym względem i Bożego błogosławieństwa.

…właśnie zakończyła się wigilia i wspólne kolędowanie. I przyszedł też czas zadumy i refleksji. Eh te wspomnienia. Kolejny raz z dala od domu rodzinnego. Nie zrozumie tego ten, kto tego nie doświadczył. I powiem tak – brakuje mi tych wigilii spóźnionych nawet o kilka dni, kiedy było wiadomym, że nie mogę dojechać na czas. I urządzano ją drugi raz; z łamaniem opłatkiem, życzeniami, przebaczeniem sobie urazów, barszczem, choinką, prezentami, kolędami.