znowu o wakacjach. Pogoda jak na lato, nie najlepsza. Ciągłe deszcze, burze. Przypomniały się więc, wakacje z 2005 r. i jeszcze jedno miejsce do którego lubię wracać – Bawaria. I nie tylko, że kilku moich kolegów tam mieszka. Po prostu uroczy zakątek świata. Zielono, Alpy, zamki. Bajka. Byłem tam wtedy z córką mojej kuzynki. No i jednym zdaniem; gdybyśmy wyjechali jeden dzień później, to byśmy już nie wyjechali. Przez wszystkie dni naszego tam pobytu lało. Powódź. Mosty zalane. Drogi zamknięte.

Takich wakacji się nie zapomina. Żeby pozostały inne wspomnienia niż tylko sam deszcz, chodziliśmy, jeździliśmy zwiedzać – zamki, skocznię, urocze miasteczka. Zdjęcia oddają tamte chwile. Most tuż przed zamknięciem.

…czereśnie – kolejne doskonałe dzieło Stworzyciela. Dlaczego On je wymyślił? Dlaczego rosną teraz u progu lata, a nie we wrześniu? I dlaczego są czerwone? I jeszcze dlaczego rosną po dwie? Czy dlatego, żeby łatwiej je było zbierać? A może z innego powodu. No i dlaczego są takie słodkie, gdy dojrzeją? Dlaczego? Dlaczego i dlaczego? Tyle pytań przy jednym małym owocu. A ile nie postawionych. I nie będzie na nie odpowiedzi. Każdy niech sam da sobie odpowiedź. Szkoda tylko, że sezon na nie, jest taki krótki. A nawet i dobrze. Inaczej może by się przejadły, a tak co roku czeka się na nie z utęsknieniem.
A i jeszcze truskawki. Smutno by bylo bez nich. Też czerwone. Bardzo ciekawe. Czy dlatego, aby można je było łatwiej znaleźć wśród liści? Coś w tym jest. Podobno się kończą, a ja nie zdążyłem upiec kruchego ciasta, według przepisów babci, z jej zeszytu kucharskiego z 1912 r. Ale to można zrobić i z innymi owocami.
… jest ich wiele, ale jednym z nich się podzielę. A jest nim wypuszczenie się takim1s_m oto samochodem, albo podobnym w podróż, na początek może być zachodnia albo północna Europa. Na razie to marzenie raczej trudne do spełnienia, szczególnie teraz, kiedy buduje się kościół, i raczej trudno zostawić budowę na miesiąc czasu. Ale przewodniki z konkretnymi trasami mam przestudiowane. Gorzej z ekipą. Każdy jakoś się boi takiej podróży. Mam kilka takich wypraw za sobą. Jednej z nich chyba nigdy nie zapomnę. Jechaliśmy wtedy dostawczym busem na Lazurowe Wybrzeże. Wspomnienia pozostały. Te pozytywne i niestety te, które chciałbym zapomnieć, a nie umiem. Mały incydent z jednym facetem, który pojechał z nami bez …, po prostu na ‚sępa’ i gdzieś tam pod Monachium musieliśmy korygować całą trasę i cały czas liczyć czy starczy, żeby wrócić do domu. Teraz musi to być ekpia, która po prostu nie nawali. I nie mam na myśli finansów. Taka, która będzie potrafiła za siebie życie oddać. A taka wyprawa nie jest łatwa. Najbardziej dokuczają kilometry. I nawet wiem z Kim chciałbym pojechać. Ale to kolejne marzenie. A nie o wszystkich marzeniach będe pisał. Ale mnie wzięło z tymi wakacjami…
…czas wolny od szkoły, od uczelni, od pracy, no może czasem od siebie. Żyje się wolniej i spokojniej. Czas bardziej bestroski i bestresowy. Myśli kierujemy do ciepłych krajów i do miejsc, które wspominamy z minionych wakacji. Jednak nie dla wszystkich jest wolny. Niektórzy pracują. Warto o nich pamiętać, wysyłając im kartkę czy sms-a… z pozdrowieniami z wakacji.